Zbliżają się powoli Walentynki... Nie obchodzę tego święta, ale wiem, że niektórzy tak :) Z tej okazji postanowiłam przygotować kilka serduszek i innych pyszności. Zaczęło się od tego, że znalazłam materiał jakby tuszem rysowany w dzikie kwiaty. A potem delikatnie podmalowany akwarelą. Jest tak piękny, że szkoda mi cokolwiek z nim robić, długo się zbierałam, odcięłam jednak trzy kawałki i oto jest :
pastelowe love :) Projekt jest zupełnie prosty, cały urok tkwi w tej tkaninie. Za każdym razem gdy na nią patrzę rozpływam się... Dla smaczku zrobiłam nieco ciemniejszy papier, tak by kontrastował z pastelową okładką.


Cudowna tkanina i piękny pamiętnik. Taki romantyczny...
OdpowiedzUsuńPrzepiękny!
OdpowiedzUsuńJest taki uroczy, że patrząc na niego człowiek by jakieś romansidło przeczytał;) W Polsce święto zakochanych powinno być w maju. Kwitną bzy, buzują hormony i takie tam...
OdpowiedzUsuńA materiał jest przepiękny. Wcale się nie dziwię, że nie mogłaś się zabrać za pocięcie go;)
Po prostu bajeczny :)
OdpowiedzUsuńUroczy ten pamiętnik. A dostałaś może mojego maila? :)
OdpowiedzUsuńpewnie wiesz że Twoje pamiętniki są przepiękne, a czy wiesz że masz wspaniały blog ? jesli jeszcze nie wiedziałaś to właśnie Ci piszę, dostałaś ode mnie wyróżnienie :)
OdpowiedzUsuńMoje maile chyba znów nie dotarły... :(((
OdpowiedzUsuńbardzo proszę :) mam nadzieję że nie będziesz mieć nic przeciwko gdy Twoją stronę do zakładek, jak tylko ogarnę czas i wszystkie zakamarki blogowych ustawień.
OdpowiedzUsuńBea, podaj mi adres na maila:)
OdpowiedzUsuń