23 lutego 2009

Nadi robi papier do pamiętników


dzisiaj chwalę się moim maleństwem.
korzystając z wizyty u dziadka Nadi postanowiła przyczynić się do powstania pamiętnika. chyba szalenie jej się nudziło... zaczęło się od tego, że podbiegła z nienacka od tyłu i zabrała mi jedną kartkę. rozerwała ją na strzępy (ze szwajcarską precyzją), a potem dokładnie wszystkie kawałeczki upchała w szklance :D taka byłam z niej dumna, że tak sobie to sprytnie wymyśliła, i że się czymś ciekawym zajęła, iż nawet nie zauważyłam jak zniknęły mi jeszcze 4 kartki... :) wszystkie pięknie się zadomowiły w szklaneczce. a kiedy robiłam zdjęcia straciłam jeszcze jedną. no ale cóż tam, liczą się chęci :)

2 komentarze:

elka pisze...

Moja córcia jest tak samo zajęta jak twoja z tego co widze ,też uwielbia mi zabierac =różne rzeczy które póżniej niestety najczęsciej odnajduje w toaleci .Dlaczego?
Myślę żę nie dlatego iż się poznała na moim rękodziele

Pam pisze...

xD
Robi, ale się chyba nie narobi:P