2 marca 2009

aksamitne...

ostatnio jakoś się tak złożyło, że napisało do mnie na raz kilka osób z indywidualnymi zamówieniami na albumy i pamiętniki... normalnie nie wyrabiam :) siedzę nocami i kleję, rozrywam, zszywam... nie ma wyjścia :) cieszę się, że wreszcie coś się dzieje. już zaczynała mnie dopadać wiosenna deprecha. ale paszła, a kysz :D do tego powietrze takie jakieś inne już, można bez wahania otwierać okno i wdychać, wdychać, wdychać... wszystkimi płucami :)
wracając do albumów to muszę przyznać nieskromnie, że jeden wyszedł mi taki, że aż szkoda się z nim rozstawać. w moim najulubieńszym ze wszystkich kolorze mchu i ozdobiony makami.
przy okazji z zupełnie małego ścinka fiołkowego aksamitu i resztek tektury zrobiłam sobie okładeczkę na mini notesik. taki żeby wszędzie się zmieścił i zawsze był pod ręką. na razie jest jeszcze bez kartek, ale już teraz wiem, że będą to zwyczajne białe kartki zupełnie golutkie. na takich najlepiej mi się rysuje. i zapisuje też. wszystko musi być czarno na białym jeśli o mnie chodzi :)

zdjęcia trochę kiepskiej jakości, niestety. chroniczny brak słońca w domu, gdzie wszystkie okna zwrócone są na północ.

4 komentarze:

Łucja pisze...

Dziękuję za komentarz na moim blogu, bo inaczej nie wiedziałabym, że takie fajne rzeczy istnieją ;) Po pierwszym zakupie na 'pakamerze' postanowiłam nigdy więcej nie korzystać z tego serwisu, inaczej prawdopodobnie do moich drzwi zapukałby komornik ;) W każdym razie z chęcią dołączę Twój blog do swojej listy obserwowanych - swoją stronę traktuję jak wielkie pudło inspiracji do pracy no i sama w swoim prywatnym życiu jestem ogromnym fanem recyklingu, ekologii i mówienia nie sieciówkom(choć czasem trudno się powstrzymać ;)), dlatego staram się w innych ludziach zaszczepić ideę 'hand made':)Mam nadzieję, że i dzięki Tobie się uda.

alessandra caprini pisze...

Hi! Thank you for being a reader of my blog! I've just added your blog throguh my favorite! I like it!
;)
Bye bye!

slodqa pisze...

piękne pluszaki! :)

Pam pisze...

Hm... ja uważam, że są nawet, nawet... ale przepraszam, jeśli swoją opinią cię uraziłam.