w międzyczasie oczywiście robię co mogę w kwestii pamiętnikowo-albumowej. a mogę niewiele przyznam szczerze... jestem półprzytomna i zamroczona lekko. czuję się fatalnie. oby ten stan szybko minął, mam mnóstwo pomysłów :) piszą do mnie ludzie, którzy swoimi pomysłami inspirują do zupełnie nowych projektów.
a już niebawem... wielka niespodziewajka :) ale na razie cicho sza.
znikam. może jeszcze z pół w siebie wpakuję... :D
pochwalę się jeszcze nad czym pracowałam ostatnio










1 komentarz:
Jejciu, czemu nie trafiłam na Twojego bloga wczesniej (?!?) W czerwcu szukałam albumu do naszych zdjęć ślubnych i niestety po stęsknionych poszukiwaniach za czymś niezwykłym ległam w gruzach i zakupiłam "pierwszy lepszy" u fotografa, a teraz patrzę na Twoje i nadziwić się nie mogę! Na szczęście całe życie jeszcze przede mną:)
Prześlij komentarz